|
Wagony
altanki
|
|
 |
|
5ND -518
|
|
WAGONY WYPRODUKOWANE PRZED 1945 ROKIEM
WAGONY
WYPRODUKOWANE PO 1945 ROKU
|
|
Strona poświęcona wagonom, które po
wycofaniu z eksploatacji zostały przez MPK Łódź sprzedane różnym
instytucjom lub osobom prywatnym.
W latach 50. i na początku 60. XX wieku w MPK-Łódź
dokonano dużej wymiany taboru. Rozpoczęto wówczas sprzedaż
wycofywanych z ruchu wagonów tramwajowych. Nabywcami byli
najczęściej pracownicy MPK, ale nie tylko. U nowych właścicieli
nadwozia pełniły rolę domków letniskowych, magazynów, szatni, a
nawet wiat przystankowych.
Na początku lat 60. powstało prawdziwe „tramwajowe osiedle” w
Ośrodku Wypoczynkowym MPK, który znajdował się w miejscowości
Teofilów koło Spały. Kilkadziesiąt wagonów ustawiono tam jako
domki letniskowe dla wczasowiczów. Były to głównie doczepy
generacji Herbrand i U104. Po kilkunastu latach w ośrodku wybudowano nowe
domki, a część wagonów trafiła do okolicznych mieszkańców.
Niektóre
przetrwały do pierwszej dekady XXI wieku.
|
|
|
|

Źródło: "Dziennik
Łódzki" - 17.08.1965 r.
|
W latach 60. i 70. zaczęto sprzedawać nadwozia doczepnych Sanoków
i Lilpopów. Stare wagony wywożono głównie z zajezdni Chocianowice.
Tam przy jednej z bocznic znajdowały się cztery podnośniki.
Nadwozie podnoszono do góry i wytaczano spod niego wózek.
Następnie podjeżdżała laweta, na którą opuszczano nadwozie.
Rozładunku u nowego właściciela dokonywano za pomocą dźwigu.
Od 1973 roku rozpoczęto sprzedaż nadwozi wozów silnikowych
generacji N, a rok później również doczepnych. Do 1991 roku sprzedano
ich przynajmniej 170. Największym ich skupiskiem były działki
pracownicze w miejscowości Słowik na trasie Zgierz - Ozorków. Wagony
sprowadzano tam w latach 1981 - 1983. Ciekawostką był fakt,
że w zdecydowanej większości ustawiane w Słowiku nadwozia były
zmodernizowane – jednokierunkowe. Posiadały drzwi harmonijkowe,
które w eksploatacji otwierane były automatycznie. Tymczasem do
działek w Słowiku wciąż jeździły
dwukierunkowe tramwaje z ręcznie otwieranymi drzwiami.
Wagony zabierano do nowych właścicieli bezpośrednio z zajezdni lub
z bocznicy przy tzw. żwirowej górze w Emilii - na trasie
podmiejskiej linii 46. Część z nich holowano właśnie tam,
ograniczając w ten sposób wielokilometrowy transport samochodowy z
Łodzi. Każdy kto zdecydował się na zakup takiego nadwozia musiał
zapłacić za nie wówczas 1141 zł.
Ostatnie tramwajowe domki ustawiono w Słowiku latem
1983 roku. Były to dwukierunkowe doczepy 5ND nr 708, 837, 853, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej
dowoziły na linii 46 m.in. działkowiczów.
W ciągu trzech lat sprowadzono do MOD Słowik 43
nadwozia tramwajowe. Wszystkie ustawiono drzwiami w kierunku
zachodnim i widać je było z trasy. Widok był niezwykły. Oto w
szczerym polu stało kilkadziesiąt kremowo-czerwonych wagonów
tramwajowych, czyli całkiem spora zajezdnia.
Wedle
ówczesnych założeń wagony w ciągu pięciu lat od zakupu miały być
zastąpione nowymi domkami, bądź zabudowane.
Planu nie zrealizowano, ale rosnące drzewka i krzewy sprawiły, że „zajezdnia”
powoli znikała. Ostatni widoczny z trasy wagon 5ND - 603 został zlikwidowany
wiosną 1993 roku. Część z zabudowanych wagonów postoi zapewne
jeszcze wiele lat.
|
|
 |
|
Działki MOD Słowik. Źródło: "Tramwajarz Łódzki" - 14.10.1981 r.
|
|
Po 1983 roku zainteresowanie
wagonami zmalało. Większość po wycofaniu z ruchu cięto na złom.
Ostatnie sprzedano prawdopodobnie w lipcu 1990 roku.
Były to 5N1 - 4083 i 5ND1 - 4569 z Brusa.
|
|